Theme Layout

Boxed or Wide or Framed

Theme Translation

Display Featured Slider

Featured Slider Styles

Display Trending Posts

Display Instagram Footer

Dark or Light Style

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Sponsor

Search Blog

Featured Slider

About Me

Popular Posts

About Me

"chętniej wybiorę się do Francji niż na tamten świat" WYWIAD z P. P. Kłosowiczem, autorem "Zdobywców oddechu"

"chętniej wybiorę się do Francji niż na tamten świat" WYWIAD z P. P. Kłosowiczem, autorem "Zdobywców oddechu"

Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać Zdobywców oddechu Przemysława Piotra Kłosowicza. Moją recenzję książki możecie przeczytać tutaj .  Dzisiaj zapraszam Was na szczerą rozmowę z tym wyjątkowym autorem. Zaparzcie herbatę i usiądźcie wygodnie. Za chwilę dowiecie się co było inspiracją do napisania książki, co w książce z perspektywy czasu zmieniłby sam autor oraz dlaczego hejty zawieszają komputer! ;-) Zaczynamy! 1. Zdobywcy Oddechu to Pana debiut. Ile czasu zajęła praca nad książką i skąd pomysł na tą historię? Książka powstawała wiele lat. Kiedyś próbowałem to policzyć i wyszło mi, że siedziałem nad nią aż sześć! Mam słomiany zapał, a nawet słomiany z domieszką benzyny i innych łatwopalnych substancji. Są takie dni, gdy siadam do komputera i wydaje mi się, że nastukam na klawiaturze co najmniej osiemdziesiąt stron w godzinę. W okolicach trzeciej strony odpuszczam i nie wracam do pracy przez kilka tygodni. Kiedyś te brakujące siedemdziesiąt siedem nad

Czytaj dalej »
Barcelona- co musisz, co możesz, a co sobie odpuść.

Barcelona- co musisz, co możesz, a co sobie odpuść.

To miasto ma czarodziejską moc. Zanim się człowiek obejrzy, wejdzie mu pod skórę i skradnie duszę. Gdybym miała podsumować moją podróż do Barcelony, powiedziałabym, że to najpiękniejsze miasto, w którym byłam, a to mówi samo za siebie. Miasto pełne słońca, uśmiechniętych ludzi, przepięknych widoków, tańca, muzyki i cudów, czekających tuż za rogiem. To miasto mające każdemu tak wiele do zaoferowania, że nie zawiodą się na nim miłośnicy historii, osoby szukające rozrywki, amatorzy sportów wodnych, leżenia na plaży, smakosze kulinarni, czy imprezowicze. Lubisz kluby?- znajdziesz tam niesamowite imprezy! Chcesz spokoju?- udaj się na jedno ze wzniesień miasta i w ciszy podziwiaj okolice; chcesz zwiedzać?- jest tu tyle do odkrycia, że zabraknie Ci tygodnia. Dzieci, dorośli, osoby starsze- przyjeżdżajcie wszyscy! Katalonia zachwyca! Spędziłam tam tylko 4 dni, ale nawet miesiąc by mi nie wystarczył, by nacieszyć się Barceloną! Ja zwiedzałam- nie plażowałam, chciałam zobaczyć jak n

Czytaj dalej »
przybij piątkę najbogatszej miejscowości w Portugalii- o Cascais

przybij piątkę najbogatszej miejscowości w Portugalii- o Cascais

30 km od Lizbony, nad samym Oceanem Atlantyckim leży Cascais. Miejscowość, którą w dawnych czasach odwiedzały rodziny królewskie. Miejscowość, do której przyjeżdżają wypoczywać portugalscy, ale i międzynarodowi celebryci. Miejscowość, w której stoją ogromne wille i wszystko powinno być jakby piękniejsze. Dojechać tam można z Lizbony pociągiem w 40 minut, wykorzystując bilet miejski. Lub tak jak my ruszyć prosto z przystanku na Capo da Roca . Tylko... czy jest co oglądać? Miasto królów, miasto ryb. Dawno, dawno temu Cascais było tylko i wyłącznie rybackim miasteczkiem. To w XIX wieku za sprawą Ferdynanda II stało się czymś więcej. Król za czasów panowania jeździł tam, by odpocząć. I tak kolejne ważne osobistości zaczęły odwiedzać Cascais, a Podczas II Wojny Światowej do miasta przyjeżdżało już wiele rodzin królewskich z całej Europy. Pojechaliśmy i my. Jest piękna pogoda i wjeżdżamy do miasteczka. Witają nas palmy i specyficzny klimat mniejszych miejscowości. Ni

Czytaj dalej »
P. P. Kłosowicz, "Zdobywcy oddechu". Książka specyficzna jak jej tytuł.

P. P. Kłosowicz, "Zdobywcy oddechu". Książka specyficzna jak jej tytuł.

Siadając do tej książki nie wiedziałam czego się spodziewać. Opis nie zdradzał zbyt wiele, opinie zachęcały, temat intrygował, a okładka urzekała. Zrobiłam herbatę. Przeczytałam pierwszą stronę, drugą, trzecią, czwartą. Poznałam bohaterów. Wzięłam łyk herbaty. Przełknęłam słowa. Były gorzkie, tak jak moja herbata. A napis na kubku, w którym ją zrobiłam był totalnym przeciwieństwem świata stworzonego w powieści. Herbatę mogłam posłodzić, nawet tym optymistycznym cytatem z Muminków, ale czy postaciom na stronach książki uda się posłodzić życie? To jest już trudniejsza sztuka. Wykonalna? Tego się dowiecie poznając trzech mężczyzn. I trzy historie.  Jutro kolejny poniedziałek, ósmy w tym tygodniu. Nie sympatyzuję z tym dniem. Dzieje się nic, z krótkimi przerwami na coś. No właśnie. Dla bohaterów przedstawionych w książce kolejny dzień wcale nie jest przyjemną myślą. Wiktor niesie na sobie ciężar dziecka chorego na zespół Downa, rutyny w małżeństwie i niespełnio

Czytaj dalej »
(nie)znane, (nie)czytane, (nie)doceniane- Karine Giebel, mistrzyni thrillera

(nie)znane, (nie)czytane, (nie)doceniane- Karine Giebel, mistrzyni thrillera

  Czasami zastanawiam się, dlaczego o tylu dobrych książkach się nie słyszy. Leżą zniszczone i zakurzone, gdzieś na ostatnich półkach w bibliotekach i są niedostępne od ręki w księgarniach. Tak było z tą autorką. Chwyciłam jej książkę, nie znając nazwiska i nie czytając wcześniej żadnych opinii. I był to najlepszy z możliwych wyborów.    Dlatego tym wpisem rozpoczynam nowy cykl na blogu, gdzie będę pisać o książkach starszych, które przeszły bez echa (w naszym kraju), a które zasługują na przeczytanie o wiele, wiele bardziej, niż kolejny tom Greya, napisany z perspektywy sąsiada. Słyszeliście o Karine Giebel? Co ta francuska pisarka potrafi stworzyć i zrobić z czytelnikiem to wiedzą tylko ci co czytali! Na język polski przetłumaczone są jej dwie książki, a ja bym chciała więcej! Dwa mocne, mroczne, szokujące thrillery, a jeden jest lepszy, od drugiego.  Giebel nie boi się wprowadzać postaci kluczowych dla sprawy w trakcie powieści, nie boi się ich niszczyć, nie

Czytaj dalej »
[name=Kasia] [description=czytajswiat@gmail.com]