Theme Layout

Boxed or Wide or Framed

Theme Translation

Display Featured Slider

Featured Slider Styles

Display Trending Posts

Display Instagram Footer

Dark or Light Style

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Sponsor

Search Blog

Featured Slider

About Me

Popular Posts

About Me

Poleciałam do Barcelony, chociaż nie stać mnie na wczasy w Grudziądzu

Poleciałam do Barcelony, chociaż nie stać mnie na wczasy w Grudziądzu

Gdyby kilka lat temu ktoś mi powiedział, że będę podróżować dalej niż nad polskie morze, nie uwierzyłabym. Ja? Totalne zero orientacji w terenie. Ja? Myląca autobusy w swoim własnym mieście Ja? Przecież ledwo mnie było stać na wczasy w Grudziądzu Ja? Łamiąca język angielski na wszystkie możliwe sposoby Wysiadłabym przecież z samolotu i płakała, nie wiedząc w którą stronę ruszyć.  Jasne.  Zagraniczne wyjazdy kojarzyły mi się zawsze z kolorowymi witrynami biur podróży, zachęcającymi do skorzystania z oferty last minute. Paryż, Włochy, Francja, wycieczka objazdowa po europejskich stolicach, All inclusive w Malezji, pięciogwiazdkowy hotel w Indiach. Bierz co chcesz w najniższej cenie, już od dwóch tysięcy za osobę! (Dokup tylko ubezpieczenie i wycieczki fakultatywne. Nie zapomnij o kilkudziesięciu euro w portfelu na drobne wydatki. Są to oczywiście opłaty dodatkowe, których nie musisz ponosić.  Przecież zawsze możesz zaryzykować życie w przypadku wypadku, cały wyjazd spędzić nad

Czytaj dalej »
U.Poznanski- "Polowanie". Ruszysz na poszukiwanie?

U.Poznanski- "Polowanie". Ruszysz na poszukiwanie?

Słyszeliście o geocachingu? Pojęcia takie jak: logbook, kesz, multicache, tftc, mówią Wam coś, czy tak jak i mi przed przeczytaniem książki, niewiele? W geocaching bawią się ludzie na całym świecie, bawią się mieszkańcy twojej okolicy, bawią się bohaterowie książki i bawi się grasujący po jej kartach morderca. Już wyjaśniam o co chodzi, bo to bardzo ciekawa sprawa! A i główny temat powieści. Cała zabawa polega na szukaniu specjalnie poukrywanych skrzynek z nieznaną nam zawartością. Szukamy przy pomocy GPSu, wpisując współrzędne, pobrane wcześniej z poświęconego tej tematyce portalu. Skrytki (tzw. kesze) mają różne wielkości i różne stopnie trudności. Gdy uda nam się jakąś odnaleźć, wpisujemy się do specjalnego dziennika, wyciągniętego z pojemnika. Możemy też wymienić jedną rzecz, zabierając ją ze skrytki, jednocześnie zostawiając coś swojego. Brzmi świetnie prawda? Niczym gotowy pomysł na kryminał! Bo nawet gdybym nie przeczytała "Polowania", w mojej

Czytaj dalej »
Co zadziwiło mnie w obcokrajowcach?

Co zadziwiło mnie w obcokrajowcach?

Witamy się prawą ręką. Sąsiadce mówimy „dzień dobry”. W niedziele chodzimy do kościoła. Słyniemy z nadzwyczajnej gościnności. Jemy trzy posiłki dziennie. I pracujemy 8 godzin dziennie. Przynajmniej większość z nas. Kiszona kapusta i kiszone ogórki nikogo nie dziwią. Podobnie jak niedzielne ziemniaki ze schabowym i kieliszek wódki wypity ze szwagrem, który smakuje tradycją.  I to co wydaje nam się tak bardzo normalne i znane, za granicą naszego państwa wcale nie jest już tak oczywiste. Bo podróże to nie tylko nowe miejsca, zabytki i krajobrazy. Podróże to też ludzie, zwyczaje i ich kultura. To style życia właściwe każdej społeczności, które tak bardzo lubię odkrywać, o wiele bardziej niż kolejne muzea. Bo to ludzie spotkani na ulicach mówią nam więcej o danym miejscu, niż niejeden jego zabytek. A o ludziach nie pisze się przewodników. Właściciel restauracji, u którego zatrzymamy się na obiad, by zjeść coś lokalnego; miły gest sprzedawczyni, u której kupimy wodę po długiej w

Czytaj dalej »
Żółwie, rajskie ptaki, pucybuci- chodź, pokażę Ci Lizbonę

Żółwie, rajskie ptaki, pucybuci- chodź, pokażę Ci Lizbonę

Gdy wróciłam z Portugalii i znalazłam tworzoną kilka tygodni przed wylotem listę rzeczy co zobaczyć w Lizbonie , której zapomniałam ze sobą zabrać, zorientowałam się, że nie dotarłam do kilku miejsc, w które dotrzeć chciałam!! Wiecie...zawsze o czymś zapominam i na miejscu cieszyłam się, że chodzi tylko o ten mały kawałek papieru (no ok, koszulki do spania też nie wzięłam...), ale później okazało się, że ten mały kawałek papieru pozbawił mnie kilku fajnych wspomnień. Chodźcie, pokażę Wam co zobaczyć i czego nie przegapić ;-) Dla przypomnienia: TUTAJ pisałam o komunikacji, cenach i pierwszych wrażenia z Lizbony.  TUTAJ o jedzeniu, knajpkach i narkotykach. A dzisiaj pokażę Wam miasto. Ulice, zabytki, ciekawe miejsca. Żółwie, kwiaty i stare zawody. Lewitujących ludzi, żywe pomniki i koncerty na świeżym powietrzu.  Lizbona już zawsze kojarzyć mi się będzie z dźwiękami starych tramwajów, z wąskimi uliczkami i z pewnym małym żółwiem. 1. DZIELNICA CHIADO Jest pe

Czytaj dalej »
Bestseller? Dziękuję, nie czytam

Bestseller? Dziękuję, nie czytam

Ostatnio doszłam do wniosku, że ludzie dzielą się na tych, którzy Dziewczynę z pociągu uważają za wybitną i na tych, którzy mocno krytykują tą książkę. Na tych, którzy jej nie czytali, bo nie czytają książek i na tych, którzy nie czytali, bo gardzą bestsellerami. Są jeszcze tacy, którzy oglądali film i stwierdzili, że to im wystarczy, by oceniać powieść. I tak zastanawiając się nad jej fenomenem i mojej osobie wśród tych stanowisk, ja jestem gdzieś pośrodku. CZYM JEST W OGÓLE BESTSELLER? Terminem tym nazywamy książki, które cieszą się rekordową  sprzedażą, poczytnością i zainteresowaniem. Są to tytuły, o których każdy słyszał lub usłyszy. Tytuły, które czyta co druga osoba w tramwaju. A 90 % pasażerów jadących ze mną rano do pracy czyta Mroza lub Bonde. Przypadek? Nie, bestseller właśnie. Ale czy bestsellery to książki dobre i porywające? Takie, które czytamy z zapartym tchem, które wciągają nas od pierwszej strony, dostarczają rozrywki i skłaniają do przemyśleń?

Czytaj dalej »
[name=Kasia] [description=czytajswiat@gmail.com]