Theme Layout

Boxed or Wide or Framed

Theme Translation

Display Featured Slider

Featured Slider Styles

Display Trending Posts

Display Instagram Footer

Dark or Light Style

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Sponsor

Search Blog

Featured Slider

About Me

Popular Posts

About Me

J. Winner "Cela". Odważysz się zajrzeć do środka?






Pomyśl o tym czego się boisz, a później sięgnij po tą książkę. To o czym pomyślałeś, to mały fragment tego co możesz przeczytać. Cela to 350 stron strachu i słów działających na wyobraźnię tak mocno, że czytając musiałam robić przerwy odkładając książkę na bok, jednocześnie nie mogąc się od niej uwolnić. Musiałam wiedzieć jak to się skończy.

Berlin. Czarne migotanie nocnego wspomnienia. Ciemność. Wilgoć. Chłód. Blade poranne słońce. Mętne światło popołudnia. Niekończące się noce.

Jedenastoletni Sammy przeprowadza się z rodzicami, starszym Bratem i opiekunką do ogromnej willi w Berlinie. Matki ciągle nie ma w domu, a ojciec większość czasu spędza w gabinecie pracując. Zamyka się na klucz i nikogo nie dopuszcza do swojego świata. Komponuje muzykę do filmów, jednak nie są to zwykłe obrazy. Są to filmy przesycone grozą i śmiercią. Sammy nudząc się w wielkim domu znajduje w ogrodzie schron przeciwlotniczy złożony z plątaniny korytarzy. Pewnego dnia widzi jak ojciec znika w środku. Idąc za nim dokonuje wstrząsającego odkrycia. Dociera do zamkniętej celi, w której więziona jest niewiele starsza od niego dziewczynka. Sammy sądzi, że to ojciec stoi za porwaniem. Nie wie co robić, do kogo zwrócić się po pomoc. Więzień na dole znika, cela zostaje pusta, a Sammy z dnia na dzień coraz bardziej popada w obłęd bojąc się własnego ojca. Czy słusznie?

Po raz pierwszy usłyszał motyw przewodni partytury, nad którą pracował. Chmura smutku, w której pływały dźwięki skrzypiec przypominające jej głos. Głos dziewczynki wijącej się pod zadawanymi jej ciosami i ruchami, dziewczynki błagającej o życie.


To jedna z tych książek, w których nie wiemy co jest prawdą, a co kłamstwem. Historia opowiadana jest z perspektywy małego chłopca. Świat widzimy więc jego oczami, a Sammy ma bardzo bujną wyobraźnię. Odnalazł dziewczynkę. Rozmawiał z nią, dotknął jej ręki, widział jej misia. Był jednak za mały, niegotowy na to spotkanie, które zachwiało jego światem, obrazem kochającego ojca. Niepokój i obłęd, w który wpada czuć z każdą przewracaną stroną. A to dopiero początek, bo Sammy zobaczy więcej...

- boję się, tato- wyszeptałem te słowa niemal niesłyszalnie, ale wiedziałem, że je usłyszał, bo uścisk jego ramion stał się silniejszy.

Co powinien zrobić Sammy? Komu powiedzieć o swoim odkryciu?
Matce, która jest ślepa na otaczającą ją rzeczywistość? 
Bratu, który również skrywa mroczne sekrety?
Opiekunce, zachowującej się w niestosowny, dziwny sposób? 
I czy w ogóle opowiadać o tym komuś, skazując na cierpienie ukochanego tatę? 

Sięgając po książkę myślałam, że cała historia będzie skupiała się na tym jednym wydarzeniu. Nie spodziewałam się takiej mnogości wątków. Bo są książki o duchach, nawiedzonych domach, o brutalnych morderstwach, niewytłumaczalnych zjawiskach, dysfunkcyjnych rodzinach, o przemocy. A ta książka jest o tym wszystkim i przeczy regule mówiącej, że skoro o wszystkim, to pewnie o niczym. Każda część strachu jest doskonale wyważona, nie przesadzona w żadną stronę. Autor posługuje się prostym językiem, ale jest w nim coś złowieszczego. Wilk, młynek, motyka, śmieci- zwykłe słowa, które wplecione w zdania sprawiają, że się boimy. Tworzą klimat, przytłaczają, osaczają- przerażają. W żadnej książce pojedyncze słowa nie wywołały we mnie takich odczuć jak tutaj.

Na górze na strychu jest to półokrągłe okno i dwa małe. Tato... mi się wydaje, że dom się do mnie szczerzy.

Historia nas pochłania. W willi zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Sammy widzi duchy, lunatykuje, odwiedza pewien grób i wciąż schodzi do schronu. Autor nie daje nam odetchnąć. Podsuwa tropy, stwarza domysły, zwodzi i pozwala wsiąknąć w dziecięcy świat, który wcale nie powinien wyglądać w ten sposób. Czujemy jak tajemnica nas pożera, prowadząc do wstrząsającego finału. Po przeczytaniu ostatniej strony długo nie mogłam uwolnić się od tej historii. Autor zamknął ją w szczelnej celi najlepszych książek czytanych przeze mnie. Jestem pod wrażeniem, bo ciężko mnie czymś przestraszyć, a ta historia nie raz wywołała ciarki na całym ciele.

DLA KOGO? 

Jeśli lubisz się bać, 
Jeśli lubisz historie, w których nic nie jest takie jak się wydaje, 
Jeśli lubisz domyślać się prawdy, by i tak dać się zaskoczyć,
A przede wszystkim jeśli lubisz thrillery, 
TO MUSISZ PRZECZYTAĆ TĄ KSIĄŻKĘ. 
Musisz poznać Sammiego i zejść z nim do piwnicy. Pozwolić, by opowiedział Ci tą historię, by podzielił z kimś swój obłęd. 
Idziesz?

ㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡㅡ
                                          
Tytuł: Cela 
Autor: Jonas Winner
Wydawnictwo: Initium 
Tłumaczenie: Agnieszka Hofmann

MOJA OCENA: ★★★★★★★★★★

You Might Also Like

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

[name=Kasia] [description=czytajswiat@gmail.com]