Theme Layout

Boxed or Wide or Framed

Theme Translation

Display Featured Slider

Featured Slider Styles

Display Trending Posts

Display Instagram Footer

Dark or Light Style

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Sponsor

Search Blog

Featured Slider

About Me

Popular Posts

About Me

Lizbona- pierwsze wrażenia i garść informacji




Koniec i początek Europy. Miasto poetów, pisarzy i wielkich odkrywców. Miasto przepełnione muzyką, której gatunki mieszają się, brzmiąc na każdym kroku. Kręte uliczki. Strome wzgórza. Żółte tramwaje pędzące po wąskich drogach, pozwalające zaglądać ludziom w okna. Niesamowita architektura, sprawiająca wrażenie cofnięcia się w czasie. Chłód oceanu, szum płynącej rzeki. Balkon Europy. 

DLACZEGO LIZBONA? DLACZEGO PORTUGALIA?

Nie słyszałam, ani nie czytałam negatywnych opinii o tym miejscu. Wręcz przeciwnie- same pozytywy. Przyznać się muszę, że patrząc na zdjęcia Lizbony, nigdy te opinie nie przekładały się na obrazy. Bo tak jak to było z Hiszpanią, czy Sycylią, gdzie same zdjęcia przyciągały mnie jak magnes- zdjęcia Lizbony nie robiły na mnie większego wrażenia. Patrzyłam i zastanawiałam się o co tyle krzyku? Dlaczego ktoś o tym marzy?
Postanowiłam się przekonać i dać jej szansę. 20 kwietnia wylądowałam w Lizbonie, by trzy dni później ruszyć do Porto. Przecież tysiące ludzi nie może się mylić?

JAKA JESTEŚ, LIZBONO?

Mimo, że to stolica i największe miasto w Portugalii, Lizbona nie sprawia wrażenia wielkiej metropolii. Wręcz przeciwnie. Jest przepełniona ludźmi, lecz spokojna. Wznosi się i opada. Maluje się ją na murach i podziwia jej obrazy. Nie widziałam ogromnych wieżowców, czy nowoczesnych osiedli. Widziałam opuszczone domy, obdrapane kamienice i czerwone dachy. Widziałam sklepy wyjęte z przeszłości, gdzie pracownik w białym fartuchu wyciąga coś spod lady. Widziałam salony fryzjerskie pamiętające stare czasy golenia brzytwą. Widziałam na chodnikach ludzi czyszczących innym buty. Jakby czas zatrzymał się tam w miejscu kilkadziesiąt lat temu. Lizbończycy snują się wolno w rytm żółtych tramwajów zabierających pasażerów na gapę. Rusz ze mną przez miasto łapiąc się moich wspomnień, a może już niedługo kupisz swój bilet.  


JAK ZWIEDZAĆ LIZBONE?

Przede wszystkim powoli i w wygodnych butach. W Lizbonie wszędzie jest pod górkę (lub z górki), a jakby tego było mało chodniki są bardzo śliskie (i wąskie!). Dlatego wygodne buty to podstawa zwiedzania miasta. 


Zaopatrz się też w mapę lub dokładny GPS, bo w tych uliczkach łatwo się zgubić. I o ile błądzenie może być świetnym sposobem na poznawanie miasta, tak będzie słabą opcją szukania drogi do hotelu.

ALE ZACZNIJMY OD POCZĄTKU...

Po wylądowaniu w Lizbonie, uderza we mnie cieplejsze powietrze. Jest kwiecień, a temperatury sięgają tu ponad dwudziestu stopni. Wczesnym rankiem i wieczorami robi się chłodniej, ale kwiecień to idealny czas na długie wędrówki po mieście.

Pierwsze co robimy, zaraz po odebraniu walizek, to zakup internetowego pakietu. Na lotnisku tuż przy wejściu znajduje się czerwona budka Vodafone, w której możemy taki kupić. Koszt to 15 euro na 15 dni za 30GB. Dostajemy kartę SIM, a wraz z nią dostęp do sieci. Naprawdę polecam, bo mapa google nie raz uratowała nam życie.

JAK DOJECHAĆ DO CENTRUM Z LOTNISKA

Do centrum z lotniska najlepiej dostać się metrem. Metro ma 4 linie, a wsiadając na lotnisku ruszymy linią czerwoną. Musimy przejechać 9 stacji i wysiąść na stacji ALAMEDA. Tam przesiadamy się na linię zieloną, wysiadając na PLACU ROSSO lub BAIXA CHADO. Zmieniając kolor linii szukajcie zielonych znaków z napisem Cais do Sodre, bo właśnie w tym kierunku należy jechać. 





Bilety kupimy w automacie tuż przy wejściu do metra. Ważne są na metro, tramwaj, windy, autobusy i promy. Do wyboru mamy następujące opcje:
1)  pojedynczy przejazd- 1,60 euro 
2)  bilet 24godzinny- 6 euro 
3) karta na doładowanie Viva Viagem- koszt karty to 0,50 euro, którą możemy doładować na różne sposoby od 3 do 40 euro. W tym przypadku za jeden przejazd wychodzi 1,30 euro. 
My wybraliśmy tą opcję doładowując kartę na 10 euro. Jednak z perspektywy czasu kupiłabym bilet 24godzinny, by móc bez ograniczeń poruszać się wszystkimi środkami transportu, wskakując kiedy tylko chcę do jadącego tramwaju. W Lizbonie byłam 3 dni, a kartę doładowywałam dwa razy. 

W razie jakichkolwiek problemów przy biletomatach stoi pracownik, który chętnie wszystko tłumaczy i pomaga (oczywiście w języku angielskim, ale i bez tego zawsze jakoś można się dogadać)

PLAC ROSSIO

Po dość długiej podróży metrem (haloo, jestem w portugalii, a od godziny widzę ciemność) ten stan rekompensuje mi cudowny wygląd placu, który jest pierwszym miejscem, po jakim chodzę w Lizbonie (nie licząc metra i lotniska). Jestem w centrum. To wokół tego placu koncentruje się życie turystyczne miasta. Blisko stąd do głównych atrakcji. Stoję i przyglądam się otaczającej mnie z każdej strony architekturze. Wokoło wznoszą się kamienice. W oddali widać domy wyrastające na wzgórzach. Idę po nierównych kafelkach. Gdzieś w tle słychać fontannę i jadące tramwaje. Na placu odpoczywają ludzie. Pośrodku stoi wysoki pomnik. Jest ciepło. Jest pięknie. Teraz już wiem, że żadne zdjęcia nie oddają tego, co się tam czuje. Portugalię powinno się usłyszeć, by poczuć jej specyficzny klimat. Dźwięki wagonika wjeżdżającego pod stromą górę. Dźwięki fado rozbrzmiewające wieczorami w restauracjach. Dźwięk ulicznych artystów grających muzykę z różnych części świata. Szumy rzeki. Pokrzykiwanie mew. Najlepiej przysiąść gdzieś na chwilę z kieliszkiem dobrego wina słuchając muzyki miasta. Gwarantuje to lepsze wrażenia niż zwiedzanie niejednego muzeum. 
     

CENY
Portugalia może być bardzo droga, ale jeśli zrezygnujemy z obiadów w centrum miasta, zadowalając się kawą i kanapką z biedronki, lub obiadem w mniej turystycznej, małej knajpce- ceny przestaną zwalać nas z nóg. Za ryż z owocami morza zapłacimy w takim miejscu od 6 do 12 euro, za kieliszek wina od 2 do 4 euro. Czekając na zamówienie zostanie nam podana przystawka, często jest to chleb z dodatkami. Przystawka oczywiście nie jest w cenie i jeśli się na nią skusimy, będziemy musieli za nią zapłacić.

W Portugalii na każdym kroku spotkać można sieć sklepów Pingo Doce, które są odpowiednikiem naszej Biedronki. To tam najczęściej kupowaliśmy jedzenie. Ceny wyglądały następująco: 

  • Bułka- ok. 0,30 euro
  • Kanapka- ok. 2 euro 
  • Chleb- od 1 euro
  • Zupa- ok. 2 euro
  • Ciastka/pakowane słodycze- ok. 2-5 euro
  • Pokrojone owoce w kubeczku- ok. 3 euro
  • Butelka wody- od 0,16 do 1 euro
  • Butelka wina- od 2 euro
  • Sok- od 0,60 euro
  • Kawa- od 0,60 do 1,5 euro

W niektórych sklepach przy wejściu, mamy możliwość kupna bułek na sztuki (w supermarketach są tylko pakowane po kilkanaście sztuk), zamówienia kawy, ciepłych tostów, zupy dnia i różnych słodkich wypieków. Trzeba w tym celu "pobrać" specjalny numerek i czekać aż wyświetli się na tablicy. Nic nie da ustawianie się w kolejce. Obok są stoliki, gdzie można usiąść i zjeść co zamówiliśmy.

Na każdym kroku spotkać też można Pastelarie (kawiarnie), gdzie od 1 euro zjemy coś słodkiego (bardzo, ale to bardzo słodkiego) i wypijemy kawę.

HOTEL

Nocleg najlepiej zarezerwować blisko centrum, by nie wydawać pieniędzy, ani nie tracić czasu na dojazdy. Lizbona jest duża, ale najbardziej atrakcyjne miejsca skupione są blisko siebie. Nie ma sensu jeździć metrem, ani autobusami (wyjątek stanowi dzielnica Belem) Najlepiej zwiedza się pieszo lub z okna starego tramwaju, który jest wizytówką miasta.


Sama zawsze chcę jak najwięcej zaoszczędzić na noclegu, przez co trafiam do miejsc, które niekoniecznie później polecam. Ale nocleg w Lizbonie w stosunku do ceny i lokalizacji nie należał do najgorszych. Spaliśmy w hotelu o nazwie Verde Esperanca. Było czysto, a do centrum ok. 15 minut spacerem.

Ale przecież nie o siedzenie w hotelu i wielkie wygody chodzi. Szczególnie, gdy do miasta przyjedzie się na 3 dni.

Idziemy zwiedzać, udając się z powrotem na Plac Rossio. A o tym co zobaczyć i dlaczego wciąż nas zaczepiano na ulicach (!!) następnym razem.

You Might Also Like

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

[name=Kasia] [description=czytajswiat@gmail.com]