Theme Layout

Boxed or Wide or Framed

Theme Translation

Display Featured Slider

Featured Slider Styles

Display Trending Posts

Display Instagram Footer

Dark or Light Style

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Sponsor

Search Blog

Featured Slider

About Me

Popular Posts

About Me

Artur Urbanowicz, Gałęziste, czyli literarura grozy na ziemiach suwalszczyzny




Nie czytam horrorów. Nie lubię fantasy. Śmieszą, nie straszą mnie potwory, które zmieniają co chwilę swe oblicze. Czarodziejskie moce unoszące człowieka w powietrze; nieludzie stwory posiadające ogromne łapy zakończone pazurami, czy paranormalne zjawiska, będące po prostu zbyt paranormalne, nie pozostawiające niczego w wyobraźni.

Nie lubię, gdy książka opiera się na temacie wiary. Gdy chrześcijaństwo, kościół, Bóg i stosunek do niego jest jakimś elementem konstrukcji powieści. Nie interesuje mnie ten temat i nie raz taką książkę porzucałam, nie mogąc już dłużej czytać ukrywanych między wierszami przekazów autora o dobroci religii. 

I trzymając książkę w ręku, zachwycona niesamowitą okładką! (jedną z lepszych, które widziałam!), to właśnie tych dwóch elementów bałam się najbardziej.

A dodając do tego polskiego autora, który tą powieścią debiutuje, to kolejne obawy i przechylanie szali na tą drugą stronę nieznośnego dla mnie kiczu oraz niemal gotowa odpowiedź na pytanie czy przeczytać. 

I wiecie co? Pozory tak bardzo mylą, a ja ogromny błąd bym popełniła gdybym nie zdecydowała się sięgnąć po tą książkę! Gdybym przeszła obojętnie obok takiej historii!

Bo:
"jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy
Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli
Jest taki demon, o którym istnieniu wolałbyś nie wiedzieć"
I są takie powieści, które wciągną cię bez reszty, mimo tego, że podejmują tematy, o których zwykle nie czytasz!! A może to ta książka, tak jak las w niej opisany sprawia, że gdy raz ją otworzysz, nie uwolnisz się od niej, póki jej nie skończysz?

Karolina i Tomek to para, którą dzieli wszystko. Od wzrostu, poglądu na świat, po tematy wiary i podejścia do religii kończąc. Ona- niezwykle dobra, uczciwa, życzliwa i głęboko wierząca, On- zapatrzony w siebie ateista, od dziecka chorujący na cukrzycę. Nie układa im się, a wyjazd na Suwalszczyznę ma być terapią, pozwalającą na nowo zbliżyć się do siebie. Tylko coś idzie nie tak..
Pensjonat, w którym para ma spędzić noc jest zamknięty, a właścicielka załatwia im nocleg w prywatnej chacie, w nieznanej nikomu wiosce. Trafiają do domu, w którym do pogrzebu przebywa nieboszczyk. Trafiają do domu, gdzie domownicy zachowują się w osobliwy i dziwny sposób. Trafiają do domu otoczonego przez las, który skrywa swoje tajemnice, który żyje i nie wszystkich tak łatwo wypuści.

O co chodzi? Dlaczego parze się wydaje, że jest obserwowana? Dlaczego dręczą ich koszmary? I dlaczego drzewa przyjmują ludzką postać?



Oto dowód na to, jak popieprzony jest dzisiaj świat. Gdy ktoś robi coś tak, jak powinno się to robić, to jest uznawany za dziwnego. Do czego to doszło.

Urbanowicz w książce nie boi się używać mocniejszych słów, czy opisów. Każdy jego bohater posiada swój charakter i sposób wypowiadania się. Dlatego też z ust Tomasza często słyszymy niecenzuralne słowa i używane przez młodzież zwroty. To ta postać mówiła, nie narrator, dlatego ten język mi nie przeszkadzał. Czytając jednak inne recenzje, wiele osób zarzucało autorowi właśnie te dziwne słowa wplecione w powieść. Ja tylko raz pomyślałam WTF, dokładnie w tym samym momencie, gdy w powieści pomyślał tak Tomasz. Jednak trwało to tylko jedną małą chwilę, bo całą resztę czytało się bardzo dobrze. A postać Tomasza, Kary i  tajemniczego pana Andrzeja bardzo polubiłam. Z resztą zapamiętajcie pana Andrzeja, bo jak się później okazuje, pan Andrzej odgrywa tu bardzo ważną rolę.


Zaczęliśmy od cmentarzyska Jaćwingów jeszcze w środę, potem były Stańczyki, mosty w Kiepojciach... Botkunach (o których chciałabym jak najszybciej zapomnieć), Góra Cisowa, Góra Zamkowa, Głazowisko Bachanowo...
- Jezioro Hańcza
- A tak, jeszcze Jeziora Hańcza! A dziś z rana jeszcze Smolniki, no i spacerek po Suwałkach

Autor wkłada w usta bohaterów przekleństwa i potoczne zwroty, jednak opisami przyrody i wydarzeń udowadnia, że pisze rewelacyjnie! Ta książka to wycieczka przez zabytki i lasy Suwalszczyzny, przez krążące wokół tych ziem legendy i przez koszmary, które nawiedzały nas od dzieciństwa. Bo kto jako dziecko nie bał się ciemnego lasu? Opisy tych wszystkich miejsc są tak bardzo szczegółowe i plastyczne, że bez trudu możemy wyobrazić sobie poszczególne punkty. A przedstawione są one w taki sposób, że zapragniemy zobaczyć je wszystkie na żywo, bo opisy nam nie wystarczą, mimo że czuć w nich niemal zapach drzew. Tylko.. no właśnie... tylko po lekturze przeszkodą będzie sam las, bo dwa razy się zastanowimy zanim wejdziemy na jego ścieżkę.

Ja na Suwalszczyźnie nie byłam, ale mam teraz na to wielką ochotę! Szczególnie, że większość opisanych miejsc istnieje naprawdę, wyglądając dokładnie tak jak przedstawia je autor. Chciałabym stanąć na ścieżce, na której stali Karolina i Tomek, zastanawiając się czy aby na pewno zaraz nie zniknie. A najbardziej chciałabym dotrzeć nad Gałęziste. Wcześniej nawet nie wiedziałam czym ono jest. A Wy wiecie? ;-)  

Za bardzo dajesz sobą manipulować swojej wyobraźni. Jesteś jej zakładniczką. Patrzysz na coś, a twój umysł dopowiada resztę. To nie jest prawdziwe... Siła sugestii... Siła sugestii to potęga.

Gdy spacer przez las staje się niekończącym koszmarem, gdy widzisz rzeczy, których nie ma, gdy drzewa zamieniają się w ciemnych, zakapturzonych oraz gniewnych ludzi, gdy z gęstwiny krzaków wychodzi tajemniczy leśniczy; niefigurujący w żadnej bazie, gdy znikają drogi powrotu, a las nie ma końca. Gdy ścieżka, którą podążałeś nagle rozpływa się w powietrzu, pojawiając się w innym miejscu. Gdy wkraczasz w ciemność, w złowrogi tunel drzew. I gdy docierasz nad Gałęziste, tam gdzie spełnią się twoje najgorsze koszmary, to czy wytłumaczysz to wybujałą wyobraźnią? Czy może uwierzysz w demony i tajemne moce?

Ile rzeczy musi się stać, by para bohaterów uwierzyła? I czy gdy uwierzy, to będzie miała racje? 



Książka bardzo mnie zaskoczyła, bo jest idealna dla racjonalistów, jak i dla osób czytających powieści fantasy. Te dwie rzeczy się przeplatają i raz jesteśmy pewni, że mamy do czynienia z czymś nierzeczywistym, by chwilę później wszystko miało racjonalne wytłumaczenie. Nawet nie do przebicia ściany z drzew, zmieniające twarze postacie, czy chodzące żywe trupy. Serio. Autor w pewnym momencie i na to ma rzeczywistą odpowiedź! A w co będziesz chciał wierzyć, to jest już Twój wybór.

W powieść wciągnęłam się od razu, będąc bardzo ciekawa jej zakończenia! A te książka ma aż dwa. Jedno optymistyczne i gdy jest już miło i różowo pojawia się to właściwe, które jest tak wstrząsające i zaskakujące, że ja do tej pory zastanawiam się "dlaczego?!"

Gałęziste to powieść, mająca wszystko to co powinna zawierać dobra powieść grozy. Jest tajemnica, ciemność, złowrogie staruszki, trupy, złe moce, fałszywe tropy, odpowiednio budowane napięcie, charakterystyczni bohaterowie i mocne zakończenie.  Ma to wszystko, ale jak na powieść grozy, ja jednak zbyt mało się bałam. Historia mnie wciągnęła, zabrakło tylko uderzającego we mnie z każdej strony strachu. 


Dla kogo?

- dla miłośników historii z dreszczykiem
- dla miłośników słowiańskich legend
- dla szukających w powieściach akcji i niewytłumaczalnych zdarzeń
- dla zamieszkujących suwalskie ziemie, ale i dla tych, którzy chcieliby poznać te okolice
- dla wszystkich, którzy boją się lasu, ale i dla tych, którzy do lasu chodzić lubią

Wybierzcie się z Karoliną i Tomkiem na wakacje, wejdźcie w gęstwinę drzew i przekonajcie się czy odnajdziecie drogę powrotną. Ja chyba wciąż błądzę między słowami tej opowieści. 




Tytuł: Gałęziste
Autor: Artur Urbanowicz
Wydawnictwo: Novae Res

Moja ocena: ★★★★★★★★☆☆


You Might Also Like

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

[name=Kasia] [description=czytajswiat@gmail.com]