Theme Layout

Boxed or Wide or Framed

Theme Translation

Display Featured Slider

Featured Slider Styles

Display Trending Posts

Display Instagram Footer

Dark or Light Style

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Sponsor

Search Blog

Featured Slider

About Me

Popular Posts

About Me

"Życie to jest jeden, wielki DYGOT"- Małecki raz jeszcze





Pies czyli koń i koń czyli pies. Sowa, która jest durna i mężczyzna, który robi wojnę. Niemka przeklinająca chłopca i chłopiec biały jak papier. Cyganka przepowiadająca miłość oraz oczy, które trzeba dla miłości stracić. Strzępek mieszkający w rowie, Dojka mieszkająca na polu. Niespełnione marzenia, tęsknota, powracający strach. Zabobony, klątwy, wiejskie wierzenia. Życie, śmierć i coś pomiędzy. Dygot.

Jesteś krzyk, jesteś dygot, jesteś kropla w rzece.

Jan Łabendowicz zostaje przeklęty przez Niemkę, której po wojnie nie udzielił pomocy. Rodzi mu się albinos, w czasach gdy bardzo trudno jest być innym. Wiktor, gdy dorośnie codziennie będzie musiał walczyć z ludzką niesprawiedliwością, szyderstwem i strachem. Z ludźmi wmawiającymi mu, że jest samym diabłem.

Bronek Gelda zostaje naznaczony okrutną wróżbą cyganki. Jego córka w młodym wieku ulega poparzeniu. Jej ciało już na zawsze będą pokrywały blizny. Dziewczyna będzie musiała nauczyć się żyć z własnymi demonami, szepczącymi jej, że z takim wyglądem nikt jej nigdy nie pokocha.

Pewnego dnia ich drogi się spotkają, ale nie będzie tam drogowskazu prowadzącego do żyli długo i szczęśliwie. Wkrótce wydarzy się coś, co ponownie wstrząśnie każdą rodziną. 

Życie zatacza koło, życie musi zatoczyć koło, inaczej się nie da. Ty siałeś krzywdę i krzywdę teraz zbierasz.

Małecki, podobnie jak w Rdzy, przedstawia losy bohaterów w różnych okresach życia i zawiera w słowach dokładnie tyle ile trzeba, by poznać ich osobowości.W jego niegrubych książkach ludzie się starzeją i umierają, ale opowieść, tak jak i życie trwa dalej. Akcja tej powieści rozpoczyna się tuż przed II Wojną Światową i kończy w XXI wieku.


Małecki doskonale oddaje ducha polskiej wsi gdzie liczy się praca w polu, picie wódki, gdzie nie ma miejsca na odmienność i indywidualizm, gdzie w niedzielę chodzi się do kościoła, ślepo słuchając słów księdza, a rozrywka sprowadza się do wiejskich potańcówek. Składane radio, pierwszy telewizor i człowiek na księżycu są dla tamtejszych ludzi mistyfikacją, coś w co nie można uwierzyć, podobnie jak nie można uwierzyć w człowieka, który rodzi się biały...

...ale czasy się zmieniają i ludzie pod wpływem czasu także, a raczej ich świadomość i coraz większe otwarcie na to co inne.


 Prawdziwymi szaleńcami są ci, którzy patrzą na to wszystko dookoła i pozostają normalni.

Dygot to dwie rodziny, dwójka dzieci i ogrom smutku.To bardzo przejmująca powieść, skupiająca się w największym stopniu na tym co złe, ciążące i tragiczne. I chociaż dostrzeżemy w niej małe przebłyski szczęścia wpadające przez lekko uchylone okno każdego domu, to jednak więcej tam mroku i łez. Jakby to tragedie nas kształtowały i warte były w życiu zapamiętania.
Książka wywołuje emocje. Wstrząsa, smuci, stawia pytania, ukazuje kruchość życia, które jest jak mgnienie oka; jak otwarcie drzwi, przejście przez próg i zamknięcie ich za sobą, wraz ze wszystkimi wspomnieniami, pragnieniami i twarzami osób, które coś znaczyły w naszym życiu. A za drzwiami nie będą znaczyły już nic, bo i my po przekroczeniu pewnej granicy zaczynamy znaczyć już mniej.

Siadała w fotelu i włączała telewizor. Bohaterowie seriali, filmów i reklam spędzali z nią całe dnie. W ciszy nie umiała już żyć, w ciszy czuła się niespokojna, jakby coś zaraz się miało wydarzyć, a ona nie chciała już, żeby się cokolwiek wydarzało.


Wciąż jestem pod wielkim wrażeniem tego jak pisze Małecki, w jaki sposób buduje zdania i kształtuje rzeczywistość. W jego postaciach odnajdujemy kopie otaczających nas ludzi, dźwigających ciężar przeszłości, odnajdujemy kopie polskiej prowincji, gdzie życie ludzi wyznaczają pory roku i w której dzieje się mało, w której dzieje się nic, bo ludzie nie marzą, nie śmieją się, nie myślą samodzielnie, idąc za tłumem i za przesądami.

Dygot to książka, której nie wyrzucimy z pamięci. Jest cięższa od Rdzy i bardziej przejmująca, co jednak wcale nie oznacza, że lepsza, ale też i nie gorsza.  Nagromadzenie ludzkich tragedii jest tu tak wielkie, że musiałam brać oddech i robić przerwę, by później wracać i znowu poddać się tamtej codzienności, dlatego na pewno nie jest to książka dla wszystkich. To gorzka opowieść o tym do czego doprowadzić może kilka przepowiedni i mała społeczność wierząca w złe moce, klątwy i gusła. Ale i nie tylko, bo Małecki ponownie zawarł w niej cały wachlarz ludzkich spraw.

Jeśli nie czytaliście książek Małeckiego, polecam zacząć od Rdzy i jeśli się spodoba (a wiem, że tak), to dopiero wtedy sięgnijcie po Dygot, by przedłużyć swoje spotkanie z tą niezwykłą literaturą i by dać się zaskoczyć czymś o wiele mocniejszym. Ja już czytam Ślady.


Dla kogo? 

- jeśli nie boisz się książek trudnych, mocnych, zapadających głęboko w pamięci
- jeśli tak jak ja kiedyś twierdzisz, że książki polskich autorów są słabe
- jeśli nie jesteś fanem tylko i wyłącznie lekkich romansów

to koniecznie przenieś się do świata słów, który tworzy Małecki, bo może odkryjesz w nim kawałek siebie.



Tytuł: Dygot
Autor: Jakub Małecki
Wydawnictwo: SQN

Moja ocena: ★★★★★★★★★☆

You Might Also Like

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

[name=Kasia] [description=czytajswiat@gmail.com]