Theme Layout

Boxed or Wide or Framed

Theme Translation

Display Featured Slider

Featured Slider Styles

Display Trending Posts

Display Instagram Footer

Dark or Light Style

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Sponsor

Search Blog

Featured Slider

About Me

Popular Posts

About Me

Donato Carrisi, "Dziewczyna we mgle", kto znajdzie Annę Lou?



Carrisi to włoski pisarz, słynący z mrocznych, ciężkich i dobrych książek. Takich, które wciągają od pierwszej strony, trzymając w napięciu do tej ostatniej. Pamiętając jego poprzednie pozycje, po najnowszą sięgnęłam bez wahania, bo przecież:
➠ "Zaklinacz" niejednokrotnie odbierał mowę i chęci na cokolwiek innego niż czytanie, czytanie i czytanie… jeszcze tylko jednego rozdziału…
➠ "Hipoteza zła" odbierała rozum zwodząc, kręcąc i podsuwając kolejne tajemnice, tonące w dusznym klimacie powieści.
➠ A „Dziewczyna we mgle”? Ta książka odebrała kilka nocy i zaskoczyła zupełnie innym, niż dotąd kryminałem.

Dlatego czytajcie! Je wszystkie. 

Tajemnica. Mrok. Niewinna osoba. Zaginięcie. Mała społeczność włoskiego, górskiego miasteczka.  Zbrodnia?

Ta mgła już tu jest, widzę ją. Otacza mnie ze wszystkich stron. Jest chłodna i lekka.
Anna Lou Kastner wychodzi do kościoła i nigdy tam nie dociera. Na miejscu zjawia się agent specjalny Vogel ze swoim młodym współpracownikiem, by przeprowadzić śledztwo wyjaśniające sprawę. Nie działa on jednak szablonowo, a jego bronią są media, bo jak używać tej prawdziwej Vogel już dawno nie pamięta.

Jeśli spodziewacie się niesamowitej zagadki zniknięcia młodej dziewczyny oraz pełnego napięcia śledztwa, gdzie z gęstej mgły wyłaniają się kolejne tropy, mylne drogi, a detektywi stoją na straży sprawiedliwości i zrobią wszystko, aby wyjaśnić sprawę, to tak nie będzie.
Dziewczyna we mgle, jest trochę inna niż pozostałe książki z tego gatunku i nie mam tu na myśli książek ze słowem „dziewczyna” w tytule, chociaż i w tej kategorii niewątpliwie się wyróżnia.
Przede wszystkim nie ma tu bohatera, któremu od początku kibicujemy i od początku wiemy, że działa ku dobru sprawy.  Jest inspektor prowadzący śledztwo, ale daleko mu do innych inspektorów, którzy zrobią wszystko  by poznać prawdę, kierując się zawsze dobrem poszkodowanych. Jest nauczyciel oskarżany mimo braku dowodów, ale i w tym przypadku możemy mieć wątpliwości… Nie ma typowego śledztwa, a książka ukazuje działania mediów i skutki jakie prasa i telewizja może przynieść jeśli dojdzie do manipulacji kilku faktów. Nieważna jest sprawiedliwość, ważny jest rozgłos i doprowadzenie sprawy do końca kosztem ludzi, ale czy na pewno winnych?

To media są źródłem wszelkiego zła (…), ale w zasadzie mogą też być nieszkodliwe, jeśli je zneutralizujemy naciskając guzik na pilocie… Tylko, że nikt tego nie robi. Wszyscy jesteśmy zbyt ciekawi

Co się stało z Anną Lou Kastner?
Dlaczego prowadziła fałszywy pamiętnik?
Co wspólnego z jej zaginięciem może mieć nauczyciel ze szkoły?
I dlaczego tak łatwo osądzamy, chociaż tak mało wiemy o rzekomym sprawcy?


Ta książka to ciekawy początek, słabszy środek i sprawiająca, że już się od niej nie oderwiemy końcówka. Co prawda może trochę naciągana i odrobinę nierzeczywista, no bo jak… no jak… no miałabym kilka pytań… ale po chwili zastanowienia i przemyślenia całości stwierdzam, że to mocna i bardzo dobrze skonstruowana historia. W okresie gdy dość już miałam niczym nie wyróżniających się kryminałów, ten na pewno pozytywnie mnie zaskoczył. Nie pokochamy Vogl’a za jego metody pracy, nie będziemy uczestniczyć w pełnym napięcia śledztwie, bo wyrok szybko zostanie wydany. Czy słuszny? – to nas będzie zastanawiać. I gdzie jest ciało, dlaczego nikt nie szuka Anny?

 Jak dziwnie robi się zawsze wtedy gdy nasze życie się zatrzymuje, a życie innych toczy się dalej, pomyślał. Tak właśnie się czuł. Zablokowany we własnym życiu.

Błądząc we mgle własnych domysłów i osądów, nie raz zgubimy tą właściwą drogę, którą pisarz od początku nas prowadzi. A gdy rozmyje się w końcu gęsta chmura tajemnic, odsłaniając rozwiązanie, z otwartą buzią przyjmiemy do wiadomości fakt, że zostaliśmy doskonale zmanipulowani. Bo przecież byliśmy tak blisko, widzieliśmy co się stało, tylko ta mgła; biała ogarniająca ogromny obszar mgła, utkana z ludzkich słów, zniekształciła rzeczywistość. Tak łatwo daliśmy się oszukać. Który to już raz wydaliśmy wyrok nie wiedząc nic o drugim człowieku? I wciąż nie uczymy się na błędach, kształtując własne opinie, na tych cudzych. 



 Tytuł: Dziewczyna we mgle
 Autor: Donato Carrisi
 Wydawnictwo: Albatros
  
  Moja ocena: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐☆☆☆

You Might Also Like

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

[name=Kasia] [description=czytajswiat@gmail.com]