Theme Layout

Boxed or Wide or Framed

Theme Translation

Display Featured Slider

Featured Slider Styles

Display Trending Posts

Display Instagram Footer

Dark or Light Style

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Sponsor

Search Blog

Featured Slider

About Me

Popular Posts

About Me

Erice- sycylijskie miasto w chmurach



Pamiętam jakby to było wczoraj. Gorące, duszne powietrze; autobus, kręta droga, prowadząca wyżej i wyżej. Dźwięki klaksonu, sygnalizującego, że zbliżamy się do zakrętu. I przepaść, która z odrobiną strachu mieszała ogrom szoku, że może być tak pięknie. A była to tylko droga, która pnąc się w górę sprawiała, że nie sposób było oderwać wzroku od błękitu wody, nieba i reszty Sycylii, która wraz z wysokością ukazywała nam coraz większy obszar gór, pagórków, kolorowych pasów, plamek i małych punkcików. Z Trapani jechaliśmy do Erice- miasta, które będąc w tamtych rejonach zobaczyć trzeba. Miasta jak z bajki, które przeniesie nas do średniowiecznej rzeczywistości.

Erice położone jest na wzgórzu, 751 m. n.p.m. Można się tam dostać (jak my) autobusem, wyjeżdżając z Trapni (wsiadaliśmy przy porcie), lub jak większość turystów kolejką linową, która bezpośrednio zabierze nas na wzgórze. Przyznam szczerze, że na kolejkę nie zdecydowaliśmy się ze strachu. Wysokość, otwarta przestrzeń i wiatr wybrały za nas. I nie żałuję, bo droga przyniosła równie wiele atrakcji, nawet z okna autobusu.



W samym Erice zawsze jest chłodniej, wieje wiatr i często można dotknąć chmur, pod postacią gęstej mgły oplatającej kamienną przestrzeń. Tamtego dnia mieliśmy jednak szczęście, bo mimo delikatnego wiatru, temperatura nie spadła zbyt gwałtownie w dół. Wysiadliśmy z autobusu i ruszyliśmy przed siebie. 

Witamy w średniowieczu! Witamy w bajce o rycerzach i księżniczkach! Witamy w Erice!
 



Zamek na wzgórzu

W Erice jest zamek, a raczej pozostałości dawnego zamku, które doskonale wtapiają się w nieco chłodniejszą atmosferę miasteczka. Mijamy bramę, która wiedzie do miasta i ruszamy brukowaną drogą, jeszcze wyżej, by chwilę później naszym oczom ukazał się niezapomniany widok surowego zamku.




Schodzimy w dół, przedostając się na drugą stronę. Widoki nieustannie zachwycają. Pojawia się to nieopisane uczucie, by patrzeć, nie tylko widzieć, by zapisywać w pamięci obrazy, które mamy przed sobą, by nie pominąć żadnego szczegółu i żadnej ścieżki., bo już tu nigdy nie wrócimy. Mamy tą jedną szansę na bycie w tym miejscu.


Na wieży spał pies;)

 
Kierujemy się w stronę ogrodów, w końcu każdy zamek ma ogrody. Wszędzie jest zielono. A to co niedawno miałam zachować w pamięci wyparte jest jeszcze lepszymi widokami na okolicę.



Niebo jest bezchmurne, niebieskie, cudownie zlewa się z kolorem morza. W takich miejscach świat pozwala na chwilę odpocząć i nabrać dystansu do tych wszystkich żyć, które toczą się pod nami i za wodą i za tym wzgórzem też. Do wszystkich problemów, które miały lęk wysokości i odczepiły się na chwilę od nas, zostając o wiele, wiele niżej, niektóre nawet w domu. Do codzienności, która nie roztacza przed nami tak malowniczych widoków.

Jest i miasteczko

Ciasne brukowane uliczki, ściśnięte blisko siebie domy, kapliczki, klimatyczne place. Wszystko z kamienia! Niesamowite, że są ludzie, którzy wciąż tu mieszkają. Wyobrażam sobie jak z domów wychodzą kobiety w długich sukniach, mężczyźni w smokingach, a w oddali słychać równomierny tętent koni. Z bajki wyrywa mnie nadjeżdżający samochód, któremu musimy ustąpić miejsca. W tej rzeczywistości wydaje się być nierealnym wynalazkiem z przyszłości.








Nadchodzi moment, gdy trzeba wracać na ziemię, ale na zawsze zapamiętam zatrzymany tu czas. 

 

You Might Also Like

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

[name=Kasia] [description=czytajswiat@gmail.com]