Theme Layout

Boxed or Wide or Framed

Theme Translation

Display Featured Slider

Featured Slider Styles

Display Trending Posts

Display Instagram Footer

Dark or Light Style

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Sponsor

Search Blog

Featured Slider

About Me

Popular Posts

About Me

kilka książek- masz szczęście jeśli ich nie czytałeś!






"Niektórych książek wystarczy skosztować,
inne się połyka,
a tylko nieliczne trzeba przeżuć
i strawić do końca"



Czasami otwieramy książkę, czytamy pierwsze rozdziały i nie dzieje się nic. Bohaterowie są męczący, akcja nużąca, a język trudny, nijaki, nie nasz. Czasami zachwycimy się okładką, czasami opiniami. I stwierdzimy później ze smutkiem, że znowu daliśmy się nabrać, że to znowu nie to.

Czasami jest dobrze. Początek wciągnie, zaintryguje, zachwyci. Sprawi, że przepadniemy z nadzieją na dobrą historię, która niestety okaże się źle poprowadzona.

A czasami, chociaż zbyt rzadko, wszystko w książce jest idealne. I takie nasze. Bohaterowie tak bardzo prawdziwi, że ciężko nam uwierzyć, że nie istnieją naprawdę, akcja tak genialnie wymyślona, że godziny z książką stają się minutami, a język tak bardzo trafiający do nas, że albo książka czyta się sama, albo fragmenty czytamy po kilka razy, bo są tak dobre, mądre i w punkt.
I tylko takie książki chciałabym czytać, na takie trafiać i takie wybierać.

I o tych ostatnich, najlepszych, tkwiących głęboko w mojej pamięci, Wam dzisiaj opowiem. I jeśli ich nie znacie, nie czytaliście to macie szczęście, bo możecie odkryć coś cudownego.




1. Markus Zusak "Złodziejka książek"


Żeby żyć, bo życie warte jest życia. Choćby ceną była wina i wstyd. 


Uwielbiam tą książkę. Uwielbiam w niej wszystko. To, że jest tak inaczej napisana. To, że narratorem jest w niej śmierć. To, że wojnę przedstawia zupełnie z innej strony, chwyta za serce, wzrusza i wywołuje emocje.
To piękna opowieść o próbie ratowania dzieciństwa, w czasach pełnych bólu, straty i śmierci, to opowieść o sile przyjaźni, o miłości do ludzi i odkrywaniu pasji do literatury. To historia o Lisey, dziewczynce, która trafia do rodziny zastępczej po tym, jak w tragicznych okolicznościach ginie jej matka z małym braciszkiem. A na świecie trwa wojna. Śmierć czai się wszędzie, jest obecna w każdym domu, jest jak cień, jak dobry towarzysz każdego życia, nad którym częściej niż zwykle w ostatnich dniach się pochyla. I to właśnie ona opowiada tą historię o dziecięcych troskach, marzeniach, o życiu w obcej, niemieckiej rodzinie, która naraża się na niebezpieczeństwo, ukrywając Żyda. Markus Zusak swoim stylem pisania stworzył coś niezwykłego. Przedstawił śmierć, mającą uczucia i wojnę widzianą z perspektywy małego dziecka. Opisał życie w niemieckim miasteczku i Niemców, którzy nie chcieli walczyć, cierpieć i zabijać, którzy równie silnie, jak pozostała część Europy, doświadczyli okrucieństwa II Wojny Światowej.

Dziewczynka, kochająca książki.
Śmierć, mająca serce.
Ludzie serca pozbawieni.
I świat, wywracający się do góry nogami.

10/10



2. Małecki i jego literatura.




W życiu są tylko opowieści. 




Jeszcze do niedawna, zapytana o ulubionego autora, odpowiadałam: nie wiem, jest ich kilku. Dzisiaj gdy ktoś mnie o to pyta, bez zastanowienia wskazuję Jakuba Małeckiego, który swoim pisaniem zostawił daleko, daleko w tyle tych kilku innych.
Rdza, Dygot, Nikt nie idzie, Ślady, Dżozef, W odbiciu. O trzech pierwszych książkach pisałam na blogu, o trzech kolejnych nie pisałam, ale napisałabym dokładnie to samo, oceniając 10/10.
To jedyny autor, który poszczególnymi słowami, składającymi się na krótkie, wcale nie skomplikowane zdania, potrafi poruszyć w człowieku skryte gdzieś głęboko lęki, obawy, marzenia. Potrafi pisać o życiu w tak magiczny sposób, że sami odbijamy się w tych słowach. Ja czytająca kiedyś tylko kryminały, w których akcja gna do przodu, tajemnica goni tajemnicę, a świat złożony jest z wielu wątków i postaci, zachwycam się literaturą piękną, której głównym tematem jest szara, prosta, ludzka codzienność małych wsi lub dużych miast, gdzie nie dzieje się nic ponad to, co wydarzyć się naprawdę może. I mogłabym czytać tylko taką literaturę, gdyby była pisana w ten sposób!
Małecki czaruje słowem, pisząc o rzeczach zwykłych, w sposób niezwykły! Dotyka duszy, wkrada się do codzienności, zostawia po sobie szczątki słów, które po zamknięciu książki zbieramy później z zakurzonych zakamarków własnych przeżyć.
To autor, który moim zdaniem, wciąż jest zbyt mało doceniany. 
Chciałabym, aby każdy miał okazję sięgnąć po jego książki, by móc zachwycić się i przejrzeć w tych historiach. 


Patrząc na niego, zastanawiałem się jednak, w jakich momentach życia człowiek jest naprawdę sobą: w nudnej codzienności czy może właśnie w sytuacjach granicznych, kiedy nerwy wysiadają, a cały świat staje okoniem.



3. Cody McFadyen- "Cień"





Kochać, to znaczy wiedzieć o tym, co jest najgorsze w drugim człowieku i mimo to pragnąć go nadal całym sercem.




Tak jak wspominałam, kiedyś czytałam tylko thrillery i kryminały, a ten to jeden z tych najlepszych, który miał wszystko to, co dobry kryminał mieć powinien. A nawet więcej, bo nie często takie książki pisane są tak plastycznym i wspaniałym językiem, mając tak głęboko rozbudowaną warstwę psychologiczną i nie często są po prostu tak bardzo pod każdym względem idealne. I znowu zbyt mało doceniane.
Smoky Barrett, agentka FBI w tragicznych okolicznościach traci ludzi, których kocha najbardziej: męża i małą córeczkę. Traci ich, bo człowiek, którego ścigała, pewnej nocy wtargnął do jej mieszkania. Po tym zdarzeniu porzuca prace, obiecując sobie, że już nigdy więcej nie weźmie do ręki żadnej broni. Do czasu... bo życie znowu otoczy ją mrokiem, śmiercią i złem. Sprawi, że będzie musiała zmierzyć się z demonami, skrytymi tym razem, nie tylko w jej głowie. Podjąć grę z mordercą i ponownie zawalczyć o życie bliskich. 
To bardzo mroczna, ciężka, brutalna i przerażająca książka. Ale czy właśnie nie tego chcemy sięgając po kryminał? W akcję zostajemy wciągnięci już od pierwszej strony, a emocje nie opadają do tej ostatniej. Nie sposób odłożyć jej na później, zostawić bez poznania zakończenia, które wcale nie musi być szczęśliwe. 

Wspaniały klimat, 
plastyczny język, 
fascynująca zagadka, 
i nieustające napięcie. 

Kto okaże się mordercą? 






Polecam te książki, tak bardzo, bardzo!
Macie szczęście, czy czytaliście? 

You Might Also Like

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

[name=Kasia] [description=czytajswiat@gmail.com]