Theme Layout

Boxed or Wide or Framed

Theme Translation

Display Featured Slider

Featured Slider Styles

Display Trending Posts

Display Instagram Footer

Dark or Light Style

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Szukaj na tym blogu

Sponsor

Search Blog

Featured Slider

About Me

Popular Posts

About Me

Artur Urbanowicz "Inkub". Toczy, toczy się los...





Znowu czytam horror. Znowu pojawiają się w nim czarne moce i paranormalne zjawiska. Czytam o czarownicach, opętaniach i tajemniczym zielonym świetle, sączącym się gdzieś, w suwalskich wioskach. Brzmi głupio, zupełnie nie po mojemu. A jednak znowu mi się podoba. Wsiąkam w ten świat i przepadam w tej opowieści. Kolejny raz...


Zaczęło się tam unosić coś złego.

Jodoziory, 1971 rok

Normalne życie wiejskiej społeczności przerywa przyjazd nowej mieszkanki, pani Oś. Od tej chwili Jodoziory zaczynają pogrążać się w ciemności, rozpaczy i nieszczęściu. Znikają krzyże, obumierają plony, nasilają się choroby, zbrodnie, a nawet zabójstwa. Ludzie chodzą zaniedbani i przygnębieni, jakby coś wysysało z nich całe życie. I tylko tajemnicza pani Oś, nie doświadcza żadnych tragedii, będąc zawsze w pobliżu tych cudzych. Dlaczego??

Czerń, mrok, otchłań i chłód.

Jodoziory, 2016 rok.

Po wielu latach historia się powtarza. W wiosce zostają odnalezione spopielałe zwłoki małżeństwa. Mało tego, ponownie nasilają się samobójstwa, morderstwa, choroby, ludzie są świadkiem dziwnych, irracjonalnych rzeczy. Jest jeszcze dom. Zamknięty na cztery spusty, z każdej strony ogrodzony, dom zamknięty w klatce, którego codziennie dogląda tajemnicza kobieta. Podobno nawiedzony. W sprawę angażuje się Vytautas, policjant, który pochłonięty zostanie tą tajemnicą... co odkryje, do czego dotrze, jak na jego życie wpłynie ta suwalska wioska? Czy za tym wszystkim mogą stać złoża ród metali ukryte pod ziemią, czy to jednak coś więcej, coś czego nie sposób ogarnąć umysłem... I co się stało z panią Oś?

Intrygująca. Niesamowita. Magnetyczna. Taka jest ta zagadka, której ponad 700 stron znika w równie magiczny sposób, jak szczęście w wiosce. A uwielbiam takie książki, czytające się niemal same.

Bo czym jest strach? Każdy z nas się czegoś boi. Strach przybiera różne formy, może niszczyć, obezwładniać, ale może też motywować. Może chwytać za gardło, doprowadzać do szaleństwa, często przyciągać. Chcemy się bać i wciąż szukamy powodów by się bać. Sięgamy po horrory, oczekując emocji, których w tej książce na pewno nie brakuje!

Odważysz się ją otworzyć?


...tym razem blask pioruna ukazał w korytarzu postać. Stała nieruchomo, zgarbiona, ubrana w długą, białą koszulę nocną. Miała mokre, rozczochrane włosy i nagie, zabłocone stopy. Jej ręce zwisały bezwładnie przy ciele (...)


Inkub bazuje na klasycznych schematach. Mamy opętanie, nawiedzony dom i policjanta, który za wszelką cenę pragnie wyjaśnić wszystkie dziwne zjawiska, chociaż sam do końca w nie nie wierzy. Mamy dwa okresy czasowe, teraz i kiedyś, a żeby odkryć to co dzieje się teraz, musimy rozwiązać tajemnicę tego co działo się kiedyś. Każdy uśmiechnie się pod nosem, gdy nasi bohaterowie zbliżając się do miejsca zagrożenia, stracą zasięg, gdy telefony staną się bezużyteczne. To taki klasyk gatunku, który mimo wszystko ma coś więcej. Elementy grozy przeplatają się z lekkim humorem, doskonale pasującym do treści książki. Klimat tej historii nie pozwoli na dłużej jej odłożyć. Suwalszczyzna zachwyci i oczaruje. Jodoziory zaintrygują. A cała opowieść pochłonie nas na długo. 


Nasze życie wyłącznie w dziesięciu procentach składa się z tego, co nam się przytrafia, a w dziewięćdziesięciu z tego, jak na to reagujemy.

Już od pierwszej kartki, bez zbędnych opisów, wprowadzeń i dłużyzn zostajemy wrzuceni w sam środek akcji. I w niepewności, z ogromnym zainteresowaniem przyglądamy się nieuchronności zdarzeń, mając pewność, że prędzej czy później, że zaraz, za chwilę ,już za kilka stron, dojdzie do tragedii... czy słusznie? Autor doskonale nami manipuluje, wyprowadza w pole, sugeruje pewne rozwiązania, by na końcu zaskoczyć, zostawiając z tym poczuciem, że jak, że kiedy, że niemożliwe.  

Jak we wszystkich książkach autora, naszych bohaterów od razu polubimy ze wszystkimi wadami, które posiadają. Vytautas ze swoim zawodowym partnerem tworzą duet idealny, chociaż im do ideału bardzo daleko. Nieco nieporadni, zagubieni, ale bardzo ambitni, zrobią wszystko, by rozwikłać tajemnice, tej małej, przedziwnej wioski. 

Jak to wszystko się skończy? 
Czy czarownice naprawdę istnieją? 
Co stało się z dawnymi mieszkańcami Jodozior? 
Co dzieje się z tymi obecnymi? 
Czy racjonalność i zdrowy rozsądek wytłumaczą te wszystkie przerażające rzeczy, o których dowiemy się w trakcie czytania? 
I kto z tej walki wyjdzie zwycięsko? 

Mała, zamknięta społeczność, w której wszyscy się znają, w której wszyscy milczą, w której nie wiadomo kto mówi prawdę.  Dwóch policjantów przypadkowo przydzielonych do sprawy, która zawładnie ich życiem. Dziwnie zachowujący się mieszkańcy. Nawiedzony dom. Niewyjaśnione samobójstwa. Przyprawiająca o gęsią skórę tajemnica sprzed lat. Horror, kryminał, szczypta humoru. Klimat rodem z powieści Kinga. 

I mimo, że czary, mimo że nierealne, mimo że rzeczy, które normalnie się nie dzieją (a może jednak dzieją?), przytrafiają się w tej książce. Mimo tego, że jak na horror, to ja może trochę za mało się  bałam, to mimo wszystko jestem zachwycona, bo sposób snucia tej opowieści nie pozwala jej odłożyć. A posłowie sprawia, że nie sposób przestać o niej myśleć. 

I kto wie... czy czarna magia z Jodozior, nie pochłania w tej chwili jakiejś innej wioski?  


Za możliwość przedpremierowego przeczytania tej książki dziękuję Autorowi oraz agencji Business & Culture. 
A jeśli nie czytaliście, a chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej o poprzednich tytułach autora, zapraszam na moje recenzje tutaj: 
- Gałęziste
- Grzesznik

I sama nie wiem, która z nich podobała mi się najbardziej.




Tytuł: Inkub
Autor: Artur Urbanowicz
Wydawnictwo: Vesper

Premiera: 3 kwietnia 2019 r.

Moja ocena: ★★★★★★★★★☆

You Might Also Like

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

[name=Kasia] [description=czytajswiat@gmail.com]