Odkąd się pojawiła, od razu wywołała szum. Wysokie oceny, pozytywne opinie, wychwalające recenzje, thriller roku krzyczały krótkie wypowiedzi na okładce. No ale... cyberprzestępczość, młoda dziennikarka, sensacja, samobójstwo aktora. Nie ciągnęło mnie do tej książki, gdzieś z tyłu głowy słyszałam, że dobra, jednak jej opis, wskazywał że nie dla mnie. Tak jak raczej nie sięgnę po serię polityczną Mroza, bo nie sposób przekonać mnie do książek i seriali politycznych, tak wydawało mi się, że lepiej nie sięgać po temat przestępstw w sieci Szamałka, bo zwyczajnie mnie to nie interesuje. Znowu. Raz jeszcze. Mój błąd. Bo co tu może porwać? Bałam się trudnego języka, nudnej akcji, zerowego napięcia. I po kolejnej książce, której opis obiecywał coś wow, a okazało się inaczej, przeczytałam pierwszą stronę Cokolwiek wybierzesz i żałowałam, że dopiero teraz wybrałam tą książkę. To było tak bardzo dobre!! Mówi się, że w wielkich miastach czas płynie szybciej, ale Julita miała przeciwn

Czytaj dalej »